wtorek, 2 października 2012

Pomyśl o lilii - Elizabeth Buchan


Pomyśl o lilii -  Elizabeth Buchan
Wydawnictwo Niebieska Studnia

Miejscem wydarzeń przepięknej powieści pt. „Pomyśl o lilii” Elizabeth Buchan jest angielska wieś. Na prowincji życie płynie wolno, ale wcale nie beztrosko. To tam mieszka Kit, który sposobi się do zamążpójścia, najlepiej z bogatą panną.

Bogata panna szybko się znajduje. Niestety, Kit zdążył oddać swoje serce Daisy, w której zauroczył się podczas wyjazdu obu zaprzyjaźnionych rodzin do Francji. Wspólne spacery, kolacje przy malowniczym klifie – to musiało się tak skończyć. A skończyło się wielką i niespełnioną miłością. Niespełnioną z winy Kita, który przyjął oświadczyny bogatej Matty na promie podczas powrotu do domu. Mieszanka tęsknoty, kaca i troski o finanse domu spowodowały, że Kit postanowił ożenić się z Matty. Złamał tym samym serce trzem osobom – sobie, Daisy i samej Matty, która kochała Kita, nie dostając w zamian nawet przyjaźni.

Aby móc ocenić zachowania bohaterów, trzeba przenieść się myślami do przeszłości, wczuć się w skórę angielskiej arystokracji, która nie mogła pogodzić się z utratą swoich przywilejów. Dla Kita niszczejący dom rodzinny był ważniejszy od wielkich uczuć, które połączyły go z Daisy. Jak się okazało, nigdy nie osłabły i wróciły ze zdwojoną siłą podczas spotkania w Stanach Zjednoczonych. Podczas podróży powrotnej promem zdarzyło się coś, co na zawsze zmieni życie Kita i Matildy. Niestety, nie dowiadujemy się już, w jakim kierunku pójdą te zmiany. Autorka zostawiła te rozmyślania czytelnikowi.

Powieść „Pomyśl o lilii” jest wspaniałym przekrojem przez życie międzywojennej Anglii. Anglii pogrążonej w kryzysie gospodarczym, który rozpoczął się w USA. Nie jest to jednak utwór przygnębiający. Flora, siostra Kita, jest postacią barwną, z poczuciem humoru. Jej miłosne perypetie oraz drobne sprzeczki z doktorem Robinem ocieplają powieść, w której jest znacznie więcej cierpienia niż szczęścia.


Niestety, powieść ma też swoje minusy. Jest nim z pewnością ckliwość i melodramatyczność całej historii. "Pomyśl o lilii" byłaby z pewnością świetnym scenariuszem dla opery mydlanej. Ileż to już razy poruszano wątek pt. "on kocha ją, ona kocha jego, ale nie mogą być razem"? Przerabialiśmy to setki razy w literaturze, serialach wszelkiej maści oraz filmach. Pretensje Kita i Daisy wydają się nieuzasadnione w dzisiejszym świecie. Kit wybrał spokojne życie z pieniędzmi zamiast życia z miłością. Czy jest uprawniony do obwiniania za to kobiety, którą poślubil? Czy jego zdrada polegająca na ciągłym wzdychaniu do innej kobiety jest usprawiedliwiona? Z pewnością nie, choć można odnieść wrażenie, że autorka stara się wzbudzić w nas sympatię do Daisy, za to wielką niechęć do Matty.

7 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Jak się okazało, w moim też nie do końca :)

      Usuń
  2. Angielska wieś to brzmi zachęcająco. Pomyślę nad tą lekturą :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wydaje mi się, że książka mi się może spodobać. Lubię czasami poczytać o takich miłosnych zawirowaniach :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Hmm, nie znam tej autorki, ale fabuła jest zachęcająca, więc wpisuję książkę na listę do przeczytania :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Tło książki wydaje się bardzo interesujące, ale fabuła brzmi jak zapowiedź słodkiej i nużącej telenoweli, oj,za tym to ja nie przepadam.

    OdpowiedzUsuń
  6. Może i sięgnę? :D Zapewne poszukam ;p

    OdpowiedzUsuń